Translate this page

niedziela, 23 czerwca 2019

Sadzonka Euphorbia z Kambodży

Ponad pół roku temu otrzymałam od znajomej różne nasiona z Kambodży. Była tam też malutka już właściwie zeschnięte sadzonka jakiejś Euphorbii (millii?). Jeszcze wczoraj na nią zaglądałam i nic nie wskazywało na to, że dziś wypuści liść! Ogromnie mnie to cieszy, bo to oznacza, że ta obeschnięte i przycięte nożem przeze mnie nóżka się przyjęła. 😉 Wprawdzie sukulenty to nie moja bajka, ale jako lekarz roślin z powołania ratuję każde zielone Życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz zostanie zatwierdzony przez administratora.